Windowsowi użytkownicy sieci wymiany plików Direct Connect (DC++, StrongDC) przesiadając się na Linuksa są zapewne zawiedzeni, że nie będą mogli dalej korzystać z tej sieci p2p. Informuję, że są w błędzie. Istnieje kilka aplikacji umożliwiających łączenie się z siecią. Osobiście uważam, że warte uwagi są jedynie 2 z nich: LinuxDC++ i Valknut.
Pierwszy z nich bardzo przypomina zwykłe DC++. Jest ciągle rozwijany (dlatego zachęcam go używać). Nawet „bebechy” oparte ma na oryginalnym DC++ (nie wiem niestety na której wersji), a obsługa poprzez GUI została zrobiona w GTK. Dzięki temu mamy dosyć szybko działający i moim zdaniem ładniejszy program od oryginału. Obsługa jest niemal taka sama, czyli nie powinna sprawić nikomu problemu. Łatwy instalator znajdziemy tutaj. Po pobraniu pliku instalatora należy zmienić mu uprawnienia do wykonywania. Ja robię to tak: wchodzimy do terminala, uruchamiamy Midnight Commander (mc). Następnie zaznaczamy plik instalatora i wchodzimy do menu Plik -> Chmod i tam zaznaczamy wszystkie wykonywania. Teraz pozostaje tylko wyjść z Midnight Commandera i wpisać ./nazwa_pliku. Dalej instaluje się dokładnie tak samo jak wersja windowsowa (dalej, dalej, dalej…) Nawet sam zakłada ikonkę na pulpicie
Drugi program — Valknut również zasługuje na naszą uwagę, ale jest „toporniejszy”, a jego obsługa jest nieco trudniejsza (ciężko się połapać w tych okienkach). Instalacja jest jeszcze łatwiejsza, gdyż polega na wpisaniu sudo apt-get install valknut. Ostrzegam, że od 2 lat nie jest rozwijany (zatrzymał się na wersji 0.3.7). Mimo tego z moich testów wynika, że wszystko działa jak należy
Jeżeli nie możemy się rozstać z naszym ulubionym klientem z Windowsa, to pozostaje używanie oryginalnej wersji poprzez Wine. Ja zainstalowałem StrongDC (chyba najbardziej rozbudowany klient Direct Connect w ogóle). Działał dobrze, jednak trochę wolniej.
Oczywiście zachęcam do ściągania tylko legalnych rzeczy (czyli np. plików .iso dystrybucji linuksowych
)
Podobne wpisy:
