Polskie napisy do Steal This Film II

Śpie­chu został tłuma­czem. Zrobi­łem pierw­sze w życiu napisy do filmu. I to nie byle jakiego filmu — dokumentalnego.

Po poro­zu­mie­niu się z twór­cami filmu okazało się, że nikt z szanow­nej, profe­sjo­nal­nej „braci tłuma­czej” nie zain­te­re­so­wał się Steal This Film II (dosł: „Ukrad­nij ten film”). Posta­no­wi­łem więc sam spró­bo­wać swych sił. Wyko­na­łem napisy na podsta­wie napi­sów angiel­skich. Gdybym miał tłuma­czyć ze słuchu — zapewne byście czekali do marca :-)

Z grub­sza opowiem o czym jest film:

Najpro­ściej można powie­dzieć — o uświa­da­mia­niu. W począt­ko­wych kilku minu­tach filmu wyja­śniono, że walka z pirac­twem (kopio­wa­niem) trwa właści­wie od powsta­nia pisma. Począt­kowo chodziło o kontrolę poprzez niedo­bór — ręcz­nie prze­pi­sy­wa­nych ksiąg było niewiele i były drogie. Mało kto był dopusz­czany w ich pobliże.

Dużym prze­sko­kiem było wyna­le­zie­nie prasy drukar­skiej (począt­kowo uzna­wa­nej przez Kościół za narzę­dzie szatana :-) ). Nagle okazało się, że można stosun­kowo szybko wyko­ny­wać duże ilości kopii. Pewnym grupom inte­re­sów nie było na rękę to, aby ludzie zbyt dużo wiedzieli. W tamtych czasach chodziło głów­nie o cenzurę (indeks ksiąg zaka­za­nych) i kontrolę. Powstało podzie­mie drukar­skie. Niektó­rzy druka­rze usta­lali swój program wydaw­ni­czy właśnie w opar­ciu o księgi zakazane.

Powsta­nie inter­netu i tech­no­lo­gii peer-to-peer trak­to­wane jest jako kolejny duży prze­skok. Inter­net (począt­kowo ARPA­net) został skon­stru­owany na zasa­dzie równo­ści (nie ma jakie­goś głów­nego kompu­tera). Znisz­cze­nie jednego segmentu sieci (np. w przy­padku ataku atomo­wego) nie powo­duje znisz­cze­nia cało­ści. Jest więc siecią samo­or­ga­ni­zu­jącą się.

Liczne procesy sądowe prze­ciwko firmom komer­cyj­nym produ­ku­ją­cym opro­gra­mo­wa­nie peer-to-peer nic nie dały. Efek­tem było stwo­rze­nie bardziej zdecen­tra­li­zo­wa­nych sieci peer-to-peer o charak­te­rze nieko­mer­cyj­nym. Aby zlikwi­do­wać wymianę plików nale­ża­łoby poza­bie­rać twarde dyski wszyst­kim użyt­kow­ni­kom sieci.

Orga­ni­za­cje zbio­ro­wego zarzą­dza­nia prawami autor­skimi przy­znają, że nigdy nie uda się zlikwi­do­wać pirac­twa. Obec­nie ich taktyką jest kara­nie pewnej liczby osób w nadziei, że to zastraszy/zniechęci pozo­sta­łych. Mecha­nizm ten (jak widać) nie za bardzo się spisuje.

Ludzie przy­wy­kli do tego, że własność może stano­wić coś mate­rial­nego — coś, co można dotknąć. Auto­rzy filmu zwra­cają uwagę na to, że do prak­tycz­nie wszel­kich obra­zów, tekstów, muzyki nie mamy żadnych praw. Możemy je tylko konsu­mo­wać i o nich zapo­mi­nać. Nie wolno nam ich mody­fi­ko­wać czy kopio­wać bez pozwo­le­nia. Twórcy Steal This Film II chcie­liby poprzez ten film wzbu­dzić między­na­ro­dową dysku­sję na temat praw autorskich.

Nie będę opowia­dał całego filmu. Wszy­scy chętni mogą go ścią­gnąć bezpłat­nie za pomocą sieci Bittor­rent. Zapew­niam, że film jest inte­re­su­jący i warto go obejrzeć.

Wszel­kie uwagi na temat napi­sów proszę kiero­wać na mojego maila: spie­chu–małpka–gmail–kropka–com.

Podobne wpisy:

  1. SubE­dit i podwójne napisy
  2. Masz za słaby kompu­ter na film w HD? Skon­wer­tuj HD na DVD!
  3. Bawi­cie się w Bitcoin?
  4. Jak łatwo skopio­wać DVD z filmem na dysk twardy

2 Comments

  • 28 stycznia 2008 - 03:54 | Permalink

    Właśnie kradnę ten film (:

  • Pingback: Kultura 2.0 » Archiwum bloga » “Steal this film 2″: pokaz i podpisy

  • Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

    Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <p> <pre lang="" line="" escaped=""> <q cite=""> <strike> <strong>