Dlaczego prace zaliczeniowe, licencjackie i magisterskie warto pisać w Open Office

Zbliża się koniec marca. Jesz­cze rok temu w tym czasie, zestre­so­wany, odli­cza­łem liczbę dni do osta­tecz­nego terminu odda­nia pracy magi­ster­skiej do dzie­ka­natu. Owszem, można było się tak nie spie­szyć (w końcu wrze­sień jest dla ludzi :-P ), ale wola­łem mieć to już za sobą. Podją­łem wtedy decy­zję, że będę „jechał pod prąd” jeśli chodzi o „warsz­tat tech­niczny”. Mam tutaj na myśli oczy­wi­ście tercet w wyko­na­niu Ubuntu & Open Office & Gimp.

Wszy­scy, którzy dowia­dy­wali się, że piszę pracę magi­ster­ską przy użyciu narzę­dzi wyłącz­nie bezpłat­nych mówili zgod­nie „co ty z siebie robisz męczen­nika czy coś?”, „co chcesz przez to udowod­nić?” i takie tam bzdury :-) Po prze­czy­ta­niu dalszej części wpisu dowie­cie się, że pisa­nie „w Łordzie” rozle­głych prac to wcale nie taka prosta sprawa, a za pomocą Open Office można sobie sporo rzeczy ułatwić.

Jak 90% studen­tów pisze prace w Wordzie (mowa o studen­tach studiów humanistycznych):

  1. Każdy rozdział pracy zapi­sy­wany jest jako osobny plik z uwagi na to, że przy­pisy w obrę­bie rozdzia­łów (przy­naj­mniej na ) muszą mieć osobną numerację.
  2. Skoro każdy plik ma osobną nume­ra­cję, to trzeba ręcz­nie nada­wać numery stron w każdym z plików.
  3. Zazwy­czaj studenci wyko­nują spisy treści ręcz­nie, a co za tym idzie, łatwo tutaj o pomyłkę w nume­ra­cji (i koniecz­ność ciągłej edycji nume­rów stron).
  4. Druko­wa­nie cało­ści kompli­kuje się poprzez koniecz­ność wydruku z kilku plików.

Teraz główne argu­menty prze­ciw­ni­ków OO (i moje szyb­kie odpo­wie­dzi na nie):

  1. Wszyst­kie narzę­dzia umiesz­czone są w dziw­nych miej­scach. (Po jakimś czasie używa­nia OO okazuje się, że to w Wordzie są w dziw­nych. Dla osób „nieska­żo­nych” Wordem problem nie istnieje.)
  2. Zapi­sa­nie skom­pli­ko­wa­nych tabe­lek w forma­cie doc powo­duje „rozjeż­dża­nie się” całego układu przy otwie­ra­niu pliku w Wordzie. (Eksport do PDF gwaran­tuje zacho­wa­nie właści­wego układu. Z wersji na wersję, OO jest bardziej kompa­ty­bilny z Wordem.)
  3. Wszy­scy używają Worda. (Nie wszy­scy, obec­nie trwa dosyć duża „emigra­cja” na OO np. w urzę­dach. Format odt został uznany za między­na­ro­dowy stan­dard, a nie doc.)

A teraz jak wyko­nać najpo­trzeb­niej­sze rzeczy w OO Writer:

Pierw­sze, do czego musimy się przy­zwy­czaić to style! Kończą się czasy, kiedy wszystko „grze­jemy” na domyśl­nym. Zaczy­nasz nowy rozdział? Zaznacz tytuł i z łaski swojej w lewym górnym rogu klik­nij na listę rozwi­janą i wybierz Nagłó­wek 1. W obrę­bie tego rozdziału piszesz podroz­dział np. 1.1.? Klik­nij Nagłó­wek 2 itd. Nie podoba się wygląd nagłów­ków? Klik­nij na więcej…, teraz prawym na mody­fi­kuj i w czcionce zmie­niasz sobie czcionkę, krój i rozmiar (jeżeli jest w %, to możesz zmie­nić rozmiar na stałe wpisu­jąc w okienku np. 15pkt).

Jak zrobić numery stron? Menu wstaw -> stopka -> domyślne. Klikamy na stopce, a potem wstaw -> pola -> numer strony. Klikamy na wyrów­na­nie do środka.

Jak zrobić, żeby numer strony nie poka­zy­wał się na tytu­ło­wej stro­nie? Klikasz format -> style i forma­to­wa­nie -> style strony (mała ikonka 4-ta od lewej). Teraz dwuklik na pierw­sza strona. Jeżeli pomie­szały się margi­nesy, to popra­wiamy je przez mody­fi­kuj.

Na UŚ do dzie­ka­natu odda­jemy kopię pracy dwustron­nie druko­waną. „Wordowe Cwaniu­chy” (sorry, musia­łem :-D ) drukują osobno strony niepa­rzy­ste, potem zmie­niają margi­nesy i drukują parzy­ste. W OO usta­wia­jąc lewy margi­nes poprzez format -> strona na 3,5 cm należy pamię­tać o zazna­cze­niu po prawej układ strony na odbi­cie lustrzane. Problem z margi­ne­sami się rozwiązuje.

Jak rozpo­czy­nać osobną nume­ra­cję przy­pi­sów w obrę­bie rozdziału? Zazna­czamy cały rozdział, klikamy wstaw -> sekcja -> przy­pisy dolne/końcowe. Tam zazna­czamy zbierz na końcu tekstunume­ruj od nowa. Końcowe przy­pisy w sekcji należy „ente­rami” dobić do samego dołu strony.

Na koniec najlep­szy bajer: gene­ro­wa­nie auto­ma­tycz­nego spisu treści. Mając kursor na drugiej stro­nie pracy, klikamy na wstaw -> indeksy i spisy -> indeksy i spisy. Jeżeli nie podoba nam się wygląd, to edytu­jemy nagłó­wek spisu treści i poszcze­gólne poziomy spisu treści. Jeżeli doko­nu­jemy jakichś zmian w tekście, wystar­czy klik­nąć prawym na spisie treści i zazna­czyć aktu­ali­zuj indeks/spis.

Zale­cam włączyć również opcję auto­ma­tycz­nego dzie­le­nia wyra­zów. Format -> style i forma­to­wa­nie, prawym na domyślne i tam w prze­pły­wie tekstu zazna­czyć dzie­le­nie wyra­zów. Wiersz ładniej wygląda poprze­dzie­lany, a nie na siłę justowany.

Jeżeli chcemy mieć całkiem porządną pracę, to pamię­tamy również o „samot­nych spój­ni­kach” na końcach wier­szy. Nie powinno ich tam być. Podczas pisa­nia pamię­tamy o wsta­wia­niu pomię­dzy spój­ni­kiem a następ­nym wyra­zem tzw. niełam­li­wej spacji (Ctrl + spacja), dzieki czemu spój­nik trak­to­wany jest jako część wyrazu i jest prze­no­szony do następ­nego wier­sza. Można zawsze robić to za pomoca ente­rów lub kilku dodat­ko­wych spacji w celu wymu­sze­nia prze­nie­sie­nia wyrazu, ale jest to nieładnie :-)

Pole­cam ścią­gnąć sobie wersję OO z firmy UX. Na samym dole mamy link „samo­dzielne pobie­ra­nie”. (Czasem trzeba kilka razy klik­nąć w żądaną przez nas wersję, bo nie chce zacząć pobie­rać od razu).

Podobne wpisy:

  1. Napra­wia­nie formatu napi­sów do filmu za pomocą Open Office
  2. Dlaczego warto poda­wać swój mail w biblio­tecz­nych OPACach
  3. Moje boje z o2.pl, czyli dlaczego anoni­mowe konta mailowe są złe…
  4. SubE­dit i podwójne napisy

10 Comments

  • 30 marca 2008 - 13:04 | Permalink

    Miło czytać o OO :) W grun­cie rzeczy teraz w punk­tach wydruku też są wszę­dzie OO, a jeśli nie ma, to przy­naj­mniej ja omijam takie lokale :)
    Wolność! :)

  • adderek
    29 września 2008 - 23:00 | Permalink

    Ente­rami do końca? Ech.… a myśla­łem że takie rzeczy to tylko blon­dynki w majkro­sut wort-cie robią…

  • arz
    18 grudnia 2008 - 03:19 | Permalink

    do adde­rek i autora:
    można wsta­wić podział ręczny strony.

  • Inż.
    22 grudnia 2008 - 23:05 | Permalink

    To wszystko co napi­sa­łeś, że da się zrobić w OO (druko­wa­nie parzyste/nieparzyste, różne margi­nesy, itd) da się też zrobić w MS Word. Dlaczego w Office chciało ci się szukać tych opcji, a w Wordzie nie? W dodatku wpro­wa­dzasz ludzi w błąd.

  • rkj
    28 grudnia 2008 - 19:53 | Permalink

    Fajnie, że używasz Open Office’a — na pewno to lepszy pomysł niż wspie­ra­nie MS dola­rami :-). Ale jesz­cze lepszym pomy­słem jest zain­te­re­so­wać się LaTe­Xem, który robi te wszyst­kie zawi­ło­ści za użyt­kow­nika. Nie trzeba niczego po menu szukać, itp… I wszystko wycho­dzi po prostu piękne.

    A @arz — mam nadzieję, że nikt nie mówi, że OO jest szybszy/lepszy/ma więcej opcji. Word jest lepszy, ale dla więk­szo­ści użyt­kow­ni­ków OO jest całko­wi­cie wystar­cza­jący. A za to jest otwarty i darmowy. Dlatego lepszym pomy­słem jest uczyć ludzi OO (zwłasz­cza jeżeli chodzi o uczel­nie, urzędy, itp — tam gdzie idą państwowe pieniądze).

  • Inż.
    1 stycznia 2009 - 12:21 | Permalink

    Latex ma tą wadę, że w trak­cie pisa­nia w niej pracy jest ona nieczy­telna. Nie ma to może znacze­nia dla osoby skła­da­ją­cej cudzy tekst, ale jeżeli w trak­cie pisa­nia jedno­cze­śnie myślisz/tworzysz, i co rusz wracasz do tekstu, to znacz­niki wewnątrz tekstu zaciem­niają go.

  • SiN
    28 stycznia 2009 - 01:32 | Permalink

    @Spiechu
    Miło wiedzieć gdy OO jest tak chwa­lony. Szkoda, że jak na razie tacy ludzie są w mniej­szo­ści, a i sporo nawet nie wie o istnie­niu darmo­wego odpo­wied­nika M$ Office.

    Jak już zostało wspo­mniane to wszystko co opisa­łeś jest też w Wordzie. Część z tych opcji obsłu­guje się bardzo podob­nie, wręcz iden­tycz­nie lub nawet łatwiej.

    Szkoda tylko, że w punk­tach wydruku w okoli­cach mojej uczelni o OO jest ciężko, ale na szczę­ście eksport do pdf’a wszystko zała­twia bo zapi­sy­wa­nie jako *.doc troszkę kuleje (nieco się tekst i fotki rozjeż­dżają — tak jak i w Wordzie, gdy się używa różnych wersji).

  • def
    7 kwietnia 2009 - 17:34 | Permalink

    Dzięki za porady zwłasz­cza tą odno­śnie nume­ra­cji przy­pi­sów w rozdziale, Mam pyta­nie w czym lepszy jest Open Office od ux.pl ?

  • 8 kwietnia 2009 - 21:46 | Permalink

    @def
    Kiedyś tam wersja UX słynęła z dużo lepszego słow­nika w porów­na­niu ze zwykłą. Coś tam jesz­cze dokła­dali. Aktu­al­nie nie wiem jak to wygląda. Pod Win używam UX, a pod Ubuntu zwykłe OO. Różnicy nie dostrzegam :-)

  • ula
    22 grudnia 2015 - 11:59 | Permalink

    Myślę że jest to bardzo dobrze rozwią­za­nie. Chociaż ja sama nie miałam czasu aby wyko­nać pracę inży­nier­ską i musia­łam o to popro­sić firmę http://www.pisanie-prac.org.pl, która wyko­nała tę pracę naprawdę bardzo dobrze i teraz mogę cieszyć się z otrzy­ma­nego tytułu inżyniera.

  • Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

    Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <p> <pre lang="" line="" escaped=""> <q cite=""> <strike> <strong>