Zapewne zauważyliście, że z v4 nie było u mnie relacji. Nie dałem rady przyjść. Chcących czegoś się dowiedzieć odsyłam do Moniki.
Organizatorzy tym razem błyskawicznie (tego samego dnia) umieścili prezentacje z v5. Mało tego, nawet relację wrzucili (brawo). Wobec powyższych dzisiaj napiszę tylko krótkie uzupełnienia/ciekawostki w punktach.
Ad. 1 prezentacji
- Ginger kojarzy się z marką piwa. Z całą pewnością używającym aplikacji na komórkę Ginger nie, ale reszcie tak. Skoro Ginger to ona, to może powinna nazywać się Gingerka? :->
- Ciekawa rzecz: jeżeli robimy/przystosowujemy coś dla niepełnosprawnych, to od razu to coś zyskuje zainteresowanie mediów (mamy darmowy rozgłos).
- Ginger nie obsługuje aktualizacji online. Jeżeli ktoś instaluje soft w telefonie przez kabel PC, to mu to wszystko jedno. Gorzej, jeżeli zmuszony jest korzystać z GPRS. Te ok. 35 KB to niby nic, ale weź pobieraj co chwilę nową wersję…
- Z uwagi na częste zniszczenia tabliczek z rozkładami na przystankach, urzędy miasta i przewoźnicy chętnie „dorzucają się” do finansowania aplikacji. Co ciekawe, z Ginger korzystają nawet osoby starsze.
- Za pomocą Ginger można uczyć najmłodszych jak instalować i używać softu na komórkach. To pewnego rodzaju „przyzwyczajanie” do pewnych programów. Od wielu lat obserwujemy coś takiego z Windowsem w szkołach.
Ad. 2 prezentacji
- AIP są rozwiązaniem na to, co najbardziej utrudnia życie młodym polskim firmom: biurokracja i ZUS.
- Decydując się na start w AIP płacimy 300 zł miesięcznie. Usługi nie są za darmo z uwagi na to, aby odsiać osoby niezdecydowane i niechętne do wysiłku. I tak w zamian otrzymujemy (wg zapewnień prezentujących) usługi warte spokojnie 700 zł.
- Korzystając z AIP tak naprawdę nie mamy firmy (w sensie działalności gospodarczej). Przez 24 miesiące prowadzimy swoją firmę za 300 zł miesięcznie w AIP, a następnie i tak „łapiemy się” na tańszy ZUS (zdaje się 250 zł na m-c). 48 m-cy to na pewno wystarczający czas na rozkręcenie jakiegoś biznesu (do czasu aż przywalą nam przeszło 700 zł ZUSu).
- AIP robi za nas „czarną robotę”, czyli biurokrację. W zamian za 300 zł miesięcznie mamy praktycznie spokój z księgowością, zapleczem prawniczym (w razie nieuczciwych kontrahentów itd.) Ponadto mamy biuro, w którym możemy swobodnie przyjąć gości biznesowych.
- Nie ma niebezpieczeństwa, że AIP „podepnie się” do naszych zysków. Gwarantuje to umowa.
Ad. 3 prezentacji
- Co nie zaskoczyło: w wyszukiwarce nie zwracamy uwagi na dolne wyniki wyszukiwania. Po prostu przełączamy na następną stronę, czyli wyniki 9–10 są mniej warte od 11–12.
- Warto „przyczepić się” przy pozycjonowaniu fraz niedbałych — z błędami ortograficznymi i bez spacji (np. lubiegotowac). Ludzie często wpisują takie hasła do wyszukania.
- Czym jest efekt Ceneo i Nokaut: zarzucanie Google tysiącami różnych fraz, dzięki czemu obojętnie co wpiszemy, zawsze pokazują się linki do tych serwisów. Chodzi o to, aby przyzwyczaić klientów do marki.
- Strony wykonane w całości w technologii Flash odpadają przy pozycjonowaniu (podobno tutaj sprawa się poprawiła). Słowa kluczowe muszą być w treści strony. Oprócz tego przyjazny URL + słowa kluczowe w <title>.
- Frazy z polskimi znakami diakrytycznymi są dla wyszukiwarki czym innym niż bez.
Podobne wpisy:
