mBank i doładowania Heyah. Nieładnie…

Od dosyć długiego czasu używa­łem bardzo wygod­nego sposobu na doła­do­wa­nie tele­fonu w sieci Heyah. Wcho­dzi­łem po prostu na swoje konto w mBanku, klika­łem Doła­duj tele­fon, wybie­ra­łem sieć, numer, kwotę i sprawa była zała­twiona. Dzisiaj moim oczom ukazał się komunikat:

Doła­do­wa­nie dostępne tylko w sieci mBank mobile. Przenieś numer do mBank mobile.

W pierw­szym momen­cie pomy­śla­łem sobie, że mBank zaczyna bawić się w cham­ski marke­ting. Nakła­nia­nie ludzi do zmiany sieci w ten sposób raczej zdener­wuje niż zachęci. Poza tym wiąże się to z kosz­tami prze­nie­sie­nia numeru (w przy­padku rezy­gna­cji z Heyah jest to 50 zł). Rzeczy­wi­sty powód znala­złem na blogu mBanku.

Nie wiem kto tu kombi­nuje, ale mnie z punktu widze­nia konsu­menta nie bardzo to obcho­dzi. Nara­zie obydwie „insty­tu­cje” dostają ode mnie żółtą kartkę. Jeżeli wierzyć mBan­kowi, to Heyah należy się „bardziej żółta”. Byle tak dalej panowie…

Printed from: http://spiechu.pl/2008/06/08/mbank-i-doladowania-heyah/ .
© 2010.

1 komentarz   »

RSS feed for comments on this post , TrackBack URI

Skomentuj