Dzisiaj temat czysto rozrywkowy. Nigdy nie przypuszczałem, że można zrobić tak zaawansowaną grę w technologii flash. Mało tego. Moim zdaniem Warfare 1917 w najbardziej realistyczny sposób oddaje charakter działań wojennych I wojny światowej (z przymrużeniem oka oczywiście).
Producenci gier przyzwyczaili nas raczej do II WŚ (być może dlatego, że była wojną manewrową z całym „żelastwem”: czołgami i samolotami). W efekcie można było robić różnego rodzaju symulatory, strategie planszowe i RTSy. Z całego mojego życiorysu gracza nie przypominam sobie gry traktującej o wojnie pozycyjnej I WŚ.
Na pierwszy rzut oka Warfare 1917 może wydawać się trochę głupawe. Od lewej strony planszy zaczynają alianci, od prawej Niemcy. Wygra ta strona, która dotrze do przeciwległej strony planszy lub jeżeli wcześniej przeciwnikowi skończy się morale.
Mamy do wyboru kilka rodzajów jednostek: piechotę, piechotę szturmową z granatami, karabin maszynowy, snajpera, oficera i czołg. Gdyby tego było mało, to mamy do dyspozycji również wsparcie: moździerz, artylerię, gaz bojowy i działa przeciwczołgowe. Wszystko w grze kosztuje pewną ilość czasu. Im lepsza jednostka, tym dłużej musimy czekać.
Jednostki idą do przodu dopóki nie napotkają jakiegoś okopu lub przeciwnika. Pusty okop zostaje zajęty. Jeżeli jednostki napotkają przeciwnika, rozpoczynają walkę „do upadłego” — nie ma możliwości ich wycofania. W jednym okopie może przebywać do 3 jednostek. W wybranym przez nas momencie możemy przypuścić atak na okop przeciwnika.
Mamy do wyboru 2 kampanie i custom game. Polecam tę ostatnią, gdyż można sobie poustawiać parametry takie jakie się chce. Najlepiej ustawić najwyższy stopień trudności i długą mapę z 5 okopami. Polecam wyłączyć czołgi i całe wsparcie oprócz moździerzy. I tak komputer strzela 4x częściej od nas, co daje mu sporą przewagę.
Ostrzegam, że jeżeli na ekranie dużo się dzieje, gra potrafi zamienić się w pokaz slajdów. Potrzebuje mocnego sprzętu. Na koniec garść screenów z gry.
Podobne wpisy:







2 Comments
Auć. To „przymróżenie” zabolało mój przeczulony na błędy ortograficzne zmysł
Firefox Ci nie podkreślił? U mnie w polu komentarza tutaj to słowo ma czerwoną krechę. Trochę niewidoczna na tym granatowym tle, ale jednak
A co do gry, to flame mode on: flash == zuoooo!
Dzięki za zwrócenie uwagi. Posta pisałem w przerwie w grze
Zazwyczaj to ja ludziom zwracam uwagę. Firefox widocznie zastrajkował.
Zgadzam się z tym, że flash to zło. Microsoft również