Zgodnie z tym co obiecałem ostatnio, dzisiaj napiszę których plasmoidów używam. Na początek ostrzegam. Zanim zaczniecie mieszać w wyglądzie pulpitu, zróbcie sobie kopię plików plasmarc i plasma-appletsrc z kat. domowego w /.kde/share/config. KDE4 to na razie niestety bardziej zabawka (ale o tym z kolei w następnym poście).
Dwa największe okna z lewej to Widok katalogu. Bardzo fajna rzecz dostępna od razu w menu wyboru plasmoidów. Mając spory monitor można mieć wgląd w zawartość kilku katalogów jednocześnie. Proste operacje typu zmiana nazwy pliku da się wykonać wprost w oknie, dla reszty odpala się Dolphin (taki KDE-owy Nautilus).
To ze słoneczkiem to Weather Widget również dostępny bezpośrednio w menu. Można sobie ustawić częstotliwość odświeżania odczytu temperatury. Kod dla Katowic to PLXX0010. Dla swoich miejscowości szukajcie sobie sami na weather.yahoo.com
Poniżej pogody znajduje się PlayWolf. Jest to narzędzie sterujące Amarokiem 2. W związku z tym plasmoidem mam mieszane uczucia. Przełącza co prawda piosenki bezbłądnie, jednak ma problemy z wyświetlaniem okładek. Autor praktycznie co kilka dni wypuszcza uaktualnienia, czyli mamy szansę kiedyś doczekać się w pełni działającej wersji. Jeżeli ktoś nie zdecyduje się na przejście na Amaroka 2, to od początku ma do wyboru Am3rok Control (dla Amarok 1.4). Dla leniuchów niechcących kompilować sobie PlayWolfa autor przewidział repozytorium pakietów deb na
deb http://ppa.launchpad.net/kopf-alexander/ubuntu intrepid main
W prawym górnym rogu siedzi sobie Crystal Monitor. Jest to właściwie przerobiony widget z SuperKaramby. Plasma „trawi” tego typu rzeczy po istalacji pakietu superkaramba. Nie trzeba tego nawet kompilować. Instalujemy po prostu z pliku. Autor dostosował plasmoid do współpracy z procesorami wielordzeniowymi. U mnie niestety nie działa pokazywanie temperatury procesora. Wymieniłem nawet kilka maili z autorem, ale na razie bez rezultatów. Pozostałe dane pokazuje dobrze.
Ostatni plasmoid zwie się Flickr On Plasma. Cyklicznie pobiera sobie obrazki oznaczone jako interested na Flickr i pokazuje na pulpicie. Możemy oczywiście kazać mu wyświetlać inaczej otagowane zdjęcia. Bez problemu się kompiluje zgodnie z instrukcją, o której pisałem ostatnio. Jeżeli ktoś szuka podobnego plasmoidu wyświetlającego zdjęcia z naszego komputera, to istnieje w menu takie coś jak Ramka na zdjęcia.
Jest tego oczywiście więcej, tylko należy zastanowić się nad tym czy nasz pulpit nie zaczyna przypominać bardziej choinki z wszelkiego typu ozdóbkami. Sam nie jestem pewny czy nie przekroczyłem tej granicy u siebie
Podobne wpisy:

