O pehapowcu, który chciał zostać javowcem

Znowu zleciał prawie miesiąc od ostat­niego wpisu… Nie ozanacza to oczywi­ście, że przez ten czas nic się nie działo. Wręcz prze­ciw­nie, a to za sprawą próby “wgryzienia się” w Javę.

Na róż­nych mądrych forach wyczytałem, że PHP to wła­ściwie zabawka, a praw­dziwe programowanie zaczyna się dopiero od Javy. Szkoda tylko, że nie­którzy nie zauważają, że “zabawki” typu Allegro napisane są w PHP. Dodat­kowo zachęcony hasłem “write once, use everywhere” zain­stalowałem sobie Net­Beans na Ubuntu i “ruszyłem z tym koksem”.

Co nowego zauważyłem w Javie z punktu widzenia znajomo­ści wyłącz­nie PHP (nie liczę Logo, Basic a potem Turbo Pas­cal za dzieciaka):

  • Nie ma w Javie zmien­nych bez wcześniej­szego zadeklarowania ich typu. Koniec ze zmienną będącą raz integerem, a innym razem stringiem.
  • Koniec z funk­cjami zwracającymi war­to­ści ładnie w PHP­Doc nazwane mixed, czyli jak wszystko faj­nie poszło, to return true, jak nie­faj­nie to false, a jak trochę faj­nie to stringa.
  • Prze­ciążanie metod to jest to czego mi brakuje w PHP. Wiele zadań programistycz­nych dałoby się łatwo i szybko roz­wiązać gdyby można było prze­ciążać metody (np. różne warianty konstruktora).
  • Tablice mają z góry ustaloną liczbę elemen­tów. Z drugiej strony mamy roz­budowane implemen­tacje kolek­cji typu List, SetMap (w których słabo się jesz­cze poruszam na dzień dzisiejszy).
  • Cała nowa grupa zagad­nień (i angiel­skiego słow­nic­twa) w ogóle nie występujących w PHP, czyli współ­bież­ność (problem dostępu wielu wąt­ków do tych samych danych, zaklesz­czenia, wzorzec producent-konsument itd.)
  • Ciekawe roz­wiązanie “niuan­sików OSowych”, np. w win­dow­sach ścieżki dostępu tworzy się znakiem \ , a w unik­sach / . Wpisując File.pathSeparatorChar Java sama dobierze sobie odpowiedni znak.
  • Budowa inter­fejsu graficz­nego i jego oprogramowywanie (nie­źle roz­wiązane w NetBeans).
  • Wszystko jest obiek­tem i dziedziczy po Object!
  • Nie da się nie­chluj­nie pisać kodu :-) Towarzysz kom­pilator (to rów­nież nowość) od razu zgłosi, że mu się coś nie podoba.

Z punktu widzenia czytel­nika tego bloga zapewne wygląda to tak jak­bym zabierał się za wszystko tylko po łebkach. Może i trochę tak jest, że szybko się czymś nudzę, ale w tym przy­padku chodzi o czystą ciekawość czy rzeczywi­ście “poważna Java” jest aż tak trudna do zro­zumienia. Po miesiącu nauki stwier­dzam, że nie jest to takie trudne. Oczywi­ście mam tutaj na myśli same pod­stawy języka (bez tych tysięcy bibliotek). Samo czytanie dokumen­tacji to już wyzwanie :-)

Printed from: http://spiechu.pl/2009/10/27/o-pehapowcu-ktory-chcial-zostac-javowcem/ .
© 2010.

1 komentarz   »

  • Sharpek says:

    Więk­szość tych “dziwów” wynika z tego że PHP to dynamicz­nie typowany język, a Java nie.

    Na róż­nych mądrych forach wyczytałem, że PHP to wła­ściwie zabawka, a praw­dziwe programowanie zaczyna się dopiero od Javy. Szkoda tylko, że nie­którzy nie zauważają, że “zabawki” typu Allegro napisane są w PHP.”

    Ehh…

RSS feed for comments on this post , TrackBack URI

Leave a Reply