Category Archives: e-Mail

e-Mail Internet Telekomunikacja webmastering

Jak przechytrzyć skrypty spamowe

Ostat­nimi czasy zaob­ser­wo­wać można „wycwa­nie­nie się” skryp­tów spamo­wych (tzw. harve­ste­rów) skanu­ją­cych strony WWW w poszu­ki­wa­niu adre­sów mailo­wych. Adresy te służą potem jako cele dla wysy­ła­nej niechcia­nej poczty (czyli spamu :P ) Sam kiedyś poda­wa­łem adres na stro­nie w postaci „nieza­bez­pie­czo­nej” i tego wkrótce pożałowałem…

Podam kilka wska­zó­wek utrud­nia­ją­cych odszy­fro­wa­nie skryp­tom naszego maila (niektóre z nich to sposoby oczy­wi­ste, powta­rzane miliony razy i… dalej przez wielu niestosowane).

Po pierw­sze: posia­daj zawsze co najmniej 2 adresy mailowe. Jeden „nieofi­cjalny” — do reje­stra­cji na wszel­kich forach dysku­syj­nych, stro­nach wyma­ga­ją­cych reje­stra­cji itp. Drugi „oficjalny” — służący do kore­spon­den­cji ze znajo­mymi. Na nieofi­cjalny mail zazwy­czaj przy­cho­dzi sporo spamu (nie wiem jak to się dzieje, bo niby nie są poda­wane maile użytkowników).

Po drugie: na stro­nach nie poda­waj adresu w otwar­tej formie, czyli mój@adres.pl. Należy stoso­wać zamiast znaku @ takie zamien­niki jak _małpa_ [małpka] (małpa). Moim zdaniem nie należy pisać at i dot (no chyba, że mają nas zrozu­mieć nie-polacy). Skrypty łatwo zamie­niają sobie at i dot na właściwe znaki. Obawiam się, że nawiasy również są zamie­niane na odpo­wied­nie znaki, czyli adres(małpa)gmail(kropka)com też słabo zda egza­min. Innym sposo­bem jest pisa­nie adresu „z naddat­kiem”, czyli np. spiechu_wytnij_to@gmail.com. Czło­wiek zrozu­mie, że część nazwy należy usunąć. Angiel­skim odpo­wied­ni­kiem jest często poda­wane adres_cut_this@domena.pl. Najle­piej jednak poda­wać sposób łączony, czyli mój_wytnijto(małpa)adres[kropka]pl. W formu­la­rzach należy wpisać normal­nie, bo inaczej nie przyj­dzie nam mail potwier­dza­jący reje­stra­cję i tyle z zabez­pie­czeń :P Istnieje ponadto obawa, że ktoś nie poza­mie­nia właści­wie znaków i również mail do nas nie przyjdzie.

Po trze­cie: nie używaj znacz­nika mailto, np. <a href=„mailto:jakiś@adres.pl”>Mój mail</a> Dlaczego nie? Bo od razu kieru­jesz skrypt we właściwe miej­sce, w którym może on rozpo­cząć swoje algo­rytmy „rozpra­co­wy­wa­nia adresu.” Niby fajne jest to, że po klik­nię­ciu na taki link otwiera się klient pocz­towy, ale… problem w tym, że mało kto używa dzisiaj klienta poczty! Serio! Gdy sie pytam znajo­mych, czy używają The Bat’a, Thun­der­birda czy Outlo­oka, to się mnie pytają najczę­ściej co to jest :) Ludzie dzisiaj w znako­mi­tej więk­szo­ści używają strony WWW swojego dostawcy poczty do odbie­ra­nia i wysy­ła­nia maili (czyli przez tzw. webin­ter­face).

Po czwarte: obra­zek to najlep­sze zabez­pie­cze­nie swojego adresu. Polega to na stwo­rze­niu obrazka np. w Gimpie lub Pain­cie i wpisa­nie w nim adresu. Wygląda to mniej więcej tak:

Nie trzeba się zbyt­nio wysi­lać (może dobrać tylko kolor tła obrazka do tła strony i czcionkę), a efekt jest zadowalający.

Ostat­nim zabez­pie­cze­niem jest… własny mózg :D Jeżeli poda­je­cie adres maila wszę­dzie na lewo i prawo, szcze­gól­nie wtedy, gdy ktoś wam oferuje „coś za darmo”, to nie dziw­cie się, że potem dzien­nie przy­cho­dzi po kilka­dzie­siąt listów typu Buy cheap Viagra.

e-Mail Telekomunikacja

Za co lubimy Gmail?

Ostat­nio zauwa­ży­łem, że coraz więcej znajo­mych zaczyna używać Gmaila. Dlaczego? Zaraz się dowiecie.

Może zacznę od konta pocztowego:

  • pojem­ność konta wzra­sta z każdą sekundą (aktu­al­nie wynosi 2784 MB)
  • obsługa poprzez prze­glą­darkę (Web Inter­face) bez nieustan­nego prze­ła­do­wy­wa­nia całej strony (tech­no­lo­gia asyn­chro­nicz­nej komu­ni­ka­cji AJAX)
  • grupo­wa­nie kore­spon­den­cji doty­czą­cej tego samego tematu (odpo­wie­dzi na maile danej osoby)
  • brak dokle­ja­nych reklam do poczty
  • zero maili rekla­mo­wych wysy­ła­nych przez usłu­go­dawcę (ile dosta­je­cie reklam od Tlen.pl , Onet.pl , Interia.pl czy innych? :P )
  • wbudo­wany komu­ni­ka­tor typu Instant Messen­ger (nie potrzeba żadnych progra­mów do prowa­dze­nia rozmowy)
  • możli­wość doda­wa­nia zdjęć swoich znajo­mych (wiem, że to akurat mało ważne, no ale fajne)

To wszystko oczy­wi­ście z polskim inter­fej­sem. Niedawno zrobiono nawet wersję WAP pod tele­fony mobilne pod adre­sem http://m.gmail.com

Google ostat­nio zmie­niło poli­tykę dawa­nia zapro­szeń. Obec­nie każdy użyt­kow­nik ma zawsze 50 zapro­szeń. Doce­lowo oczy­wi­ście będzie możli­wość zakła­da­nia sobie kont mailo­wych bez zapro­szeń (o ile już tego nie wprowadzono).

Następ­nym bajer­kiem jest wspo­mniane już „Googlowe Gadu-Gadu”. Zwie się ono Google Talk. Jest to klient oparty o proto­kół Jabbera, a więc kompa­ty­bilny z wszyst­kimi (prawie) klien­tami obsłu­gu­ją­cymi Jabbera.

Orygi­nalny klient Google Talk jest prze­zna­czony dla Windows. Można zosta­wiać komuś wiado­mo­ści głosowe. Gadasz do mikro­fonu, a adre­sat dostaje maila z mp3 w załącz­niku z twoją wiado­mo­ścią. Na stro­nie istnieje infor­ma­cja, że wersje dla Linuksa i Maca są „w toku”. Do czasu wyda­nia wersji dla tych OSów Google zaleca programy już istnie­jące. Ja ze swojej strony pod Linuksa pole­cam program Gajim (nie mylić z Gaim!) Na komórki nic oczy­wi­ście nie prze­bija najlep­szego klienta Jabbera napi­sa­nego w Javie o nazwie Bombus.