Tag Archives: dyrdymały

dyrdymały

Do kawalerii wstąpić chciałem… ale wolałem do rezerwy :-)

Korzy­sta­jąc z ostat­nich dni zwol­nie­nia lekar­skiego posta­no­wi­łem formal­nie zała­twić sprawę prze­nie­sie­nia do rezerwy. Pani w WKU ładnie wbiła pieczątkę i poczy­niła odpo­wiedni wpis do ksią­żeczki wojskowej.

W WKU pustki. Żadnych wystra­szo­nych pobo­ro­wych… Co oni bez nas bido­ków poczną? :-P Tłumu chęt­nych na żołnie­rzy zawo­do­wych również nie zanotowałem.

Jakoś specjal­nie nie unika­łem wojska. W czasie rekru­ta­cji na studia jedy­nie nie miałem pewno­ści czy zostanę przy­jęty, dlatego trzeba było sobie zała­twić studium poli­ce­alne. Pocho­dzi­łem 2 tyg. wrze­śnia i tyle. Od razu nasuwa się pyta­nie, co stanie się ze szko­łami poli­ce­al­nymi? Prak­tycz­nie wszy­scy kamu­flo­wali się tam przed wojskiem. W części prywat­nych uczelni wyższych zapewne też.

Znajomi, którzy byli w wojsku trochę podśmie­wują się z tych, którzy nie byli. „Idź do wojska, życia się nauczysz, zosta­niesz mężczy­zną”. Potem taki „mężczy­zna” zakłada rodzinę, zostaje jej głową (dowódcą) i tresuje kijem żonę i dzieci. Bo w wojsku nauczyli się tylko krzy­czeć na innych i wyda­wać pole­ce­nia. Takie jest moje zdanie o wojsku i tyle.

Na YouTube pole­cam wpisać hasło kawa­le­ria powietrzna. W tym doku­men­cie można sobie pooglą­dać jak wygląda życie w wojsku. Mnie po obej­rze­niu się odechciało. A Wam?

Pozdra­wiam wszyst­kich rezer­wi­stów :-D