Tag Archives: www

webmastering

Pierwszy projekt WWW zrealizowany :-)

Po długiej prze­rwie Śpie­chu znowu nadaje… Mam nadzieję, że tym razem częściej. Zwłoka wyni­kła z tego, że ponad miesiąc po godzi­nach pracy w biblio­tece praco­wa­łem nad projek­tem dla WRiTV Uniwer­sy­tetu Śląskiego.

Efekt można zoba­czyć tutaj.

Można powie­dzieć, że do tego typu roboty przy­go­to­wy­wa­łem się 2 lata. Co składa się na cało­kształt strony?

  • 3300 linii kodu PHP,
  • 600 linii kodu HTML,
  • 380 linii kodu CSS,
  • 80 linii kodu JavaScript

Zasto­so­wane narzę­dzia „dobajerowujące”:

  • jQuery,
  • jQuery Uplo­adify,
  • jQuery Light­box,
  • Tiny MCE

Strona została napi­sana „od zera”, tzn. wszystko co składa się na stronę to mój autor­ski projekt. Mamy tutaj np.:

  • autor­ska gale­ria (tworzy minia­turki zada­nego rozmiaru, skaluje zdję­cia, dodaje do bazy danych),
  • autor­ska captcha,
  • ajak­sowy uplo­ader plików z norma­li­za­cją nazw,
  • proce­sor tekstu doda­jący twarde spacje za spójnikami,
  • system newsów dyna­micz­nych (tzn. pobie­ra­nych z bazy),
  • system stron statycz­nych (tzn. z pliku),
  • obsługa „ładnych linków” za pomocą mod_rewrite,
  • możli­wość edycji tego wszyst­kiego w miarę prosty sposób

Jedno­cze­śnie odci­nam się od strony graficz­nej. Wyko­nała ją moja żona. Bez bicia przy­znaję się, że nie znam się na tym. Ja tylko dosta­łem obra­zek w pdf i miałem prze­ło­żyć go na XHTML/CSS. Pod różnymi prze­glą­dar­kami trochę kuleje wygląd, ale ciągle nad tym pracuję :-)

Ogól­nie mówiąc, uniwer­sy­tet dostał „dużo za niedużo”. Nie powiem ile ich to kosz­to­wało, bo zostanę posą­dzony za „psucie rynku” (ta uwaga w kontek­ście ostat­niego wykopu).

Update 25.01.2010: Uzna­łem, że RSS warty był zaim­ple­men­to­wa­nia. Tym sposo­bem docho­dzi do witryny jesz­cze autor­ski gene­ra­tor RSS ;-)

Internet

Nowa Opera 10 i blokowanie reklam

Dzisiaj ukazała się najnow­sza stabilna wersja Opery, opatrzona numer­kiem 10. Przy­znam się, że ostat­nio Operę używa­łem w czasie, gdy jesz­cze miała u góry niezno­śny banner rekla­mowy. Jak tylko poja­wił się Fire­fox, ma się rozu­mieć bez żadnych reklam, po jakimś czasie w Operze zlikwi­do­wano reklamy. Ja tymcza­sem już na stałe zado­mo­wi­łem „ogni­stego liska” u siebie na kompie i tak już zostało do dzisiaj. No ale nie o tym miała być dzisiaj mowa.

Na stro­nie www.opera.com mamy ładną paczkę deb przy­go­to­waną specjal­nie pod Ubuntu. Niestety wszyst­kie prze­glą­dane strony wyglą­dają hmm… zbyt „ruchomo i kolo­rowo” (a to za sprawą wszech­obec­nych reklam, od których odwy­kłem). Spró­bo­wa­łem tego ustroj­stwa się pozbyć. Poni­żej recepta:

Wyłą­czamy Operę.

W naszym kata­logu domo­wym znaj­du­jemy ukryty kata­log .opera i tworzymy tam pusty plik o nazwie urlfilter.ini

Do pustego pliku wkle­jamy ten tekst:

Opera Preferences version 2.1
; Do not edit this file while Opera is running
; This file is stored in UTF-8 encoding

[prefs]
prioritize excludelist=1

[include]
*

[exclude]

Następ­nie ze strony http://niecko.pl/adblock/adblock.txt wkle­jamy całą zawar­tość począw­szy od *ad2.* aż do white­list. Dodat­kowo możemy wkleić adresy stąd. Ostrze­gają jednak, że im więcej wpisów tym wolniej uruchomi się Opera. Zapi­su­jemy plik.

Odpa­lamy Operę i w razie napo­tka­nia reklam używamy prawego przy­ci­sku na wolnym polu i opcji zablo­kuj zawar­tość… w celu uzupeł­nie­nia filtrów (doda­dzą się na koniec urlfilter.ini).